środa, 17 sierpnia 2011

Kartka ślubna w zielonej tonacji

Obserwując blogi mistrzyń w dziedzinie papierologii nachodzi mnie coraz większa ochota na zabawy papierem i pasmanterią. I znów nadarzyła się okazja, żeby coś posklejać. Inspiracja pochodzi od Mamuty.

Różyczki kupiłam gotowe, nutki wydrukowałam na drukarce, troszkę wstążek, jeden ćwiek. Potrzebne były też karbowane nożyczki.


Na koniec pocieszny komentarz mojej córki: patrzy na kartkę, przeczytała i pyta: "Kto to napisał"? Mama - odpowiada starsza córka. Mmmm..., to czemu podpisała się Karol Wojtyła?

2 komentarze:

joanna707 pisze...

lepszego scenariusza wymyslic nie mozna. dzieciaki maja czasami taaaakie texty!!!
Kartka przesliczna!

Lucynka pisze...

Śliczniusia karteczka:)