Nowy - nienowy.
Nienowy - bo po raz kolejny powtórzony.
A nowy - o tym nieco dalej.
A oto czemu NOWY:
Lubię przy tych albumach bawić się w szczegóły. Mieszko chrzcił Polskę - na stronie jest krzyż, Kazimierz znany jest z cegieł, Jagiełło darował miecze, Zygmunt miał znaną żonę. Z tekturek, szablonów, stempelków i mediów można wyczarowywać mnóstwo rzeczy. I jak tu obojętnie mijać sklepy z przydasiami?
Supełkologia to dział praktyczny nauki o tworzeniu supełków, węzełków i różnych splątań z nitek i innych materiałów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
sobota, 28 października 2017
środa, 13 września 2017
210. Jak podarować pieniądze - nowa odsłona
Choć ta praca ma już ponad miesiąc - dopiero teraz mam okazję ją wam pokazać.
Niedawno zostałam zaskoczona zaproszeniem na ślub. No dokładnie tak - zaskoczona. Miałam zaledwie tydzień czasu, aby wymyślić coś, czego do tej pory nie robiłam, coś,czego młoda para nie znała.
Jak zawsze pomocny jest w tym internet. Pomysły zebrane z całego świata ładnie w jednym miejscu zebrała pani z bloga Dwa Ptaszki.
Spodobał mi się pomysł z malowanką - jakże to modna rzecz aktualnie. Moja malowanka jednak jest zupełnie inna.
Malowankę od początku do końca zrobiłam sama. Na kolorowych kartkach pokazałam całą historię pary od małego dziecka do dnia dzisiejszego, oczywiście w humorystyczny sposób.
A pokazywać miałam co - bo para młoda to dojrzali ludzie, którzy adoptowali niedawno dwójkę nastolatków. Książeczka liczyła ponad 40 stron - nie sposób ich więc wszystkich pokazać. Każda strona przygotowana jet na papierze w innym kolorze - kolorowanka wyszła więc kolorowa.
W pudełeczku pod malowanką wzorem z bloga Dwa Ptaszki umieściłam kredki owinięte banknotami.
Wymyślenie fabuły, opisy rysunków, wyszukanie odpowiednich obrazków do pokolorowania, wydrukowanie, złożenie i zbindowanie zajęło mi niemal tydzień. Ale warto było, bo tak bardzo spersonalizowany prezent jest po prostu jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny.
Motto przewodnie - znane zapewne wszystkim:
Ogromna przyjemność towarzyszy tworzeniu takich fajnych rzeczy.
Niedawno zostałam zaskoczona zaproszeniem na ślub. No dokładnie tak - zaskoczona. Miałam zaledwie tydzień czasu, aby wymyślić coś, czego do tej pory nie robiłam, coś,czego młoda para nie znała.
Jak zawsze pomocny jest w tym internet. Pomysły zebrane z całego świata ładnie w jednym miejscu zebrała pani z bloga Dwa Ptaszki.
Spodobał mi się pomysł z malowanką - jakże to modna rzecz aktualnie. Moja malowanka jednak jest zupełnie inna.
Malowankę od początku do końca zrobiłam sama. Na kolorowych kartkach pokazałam całą historię pary od małego dziecka do dnia dzisiejszego, oczywiście w humorystyczny sposób.
A pokazywać miałam co - bo para młoda to dojrzali ludzie, którzy adoptowali niedawno dwójkę nastolatków. Książeczka liczyła ponad 40 stron - nie sposób ich więc wszystkich pokazać. Każda strona przygotowana jet na papierze w innym kolorze - kolorowanka wyszła więc kolorowa.
W pudełeczku pod malowanką wzorem z bloga Dwa Ptaszki umieściłam kredki owinięte banknotami.
Wymyślenie fabuły, opisy rysunków, wyszukanie odpowiednich obrazków do pokolorowania, wydrukowanie, złożenie i zbindowanie zajęło mi niemal tydzień. Ale warto było, bo tak bardzo spersonalizowany prezent jest po prostu jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny.
Motto przewodnie - znane zapewne wszystkim:
Ogromna przyjemność towarzyszy tworzeniu takich fajnych rzeczy.
sobota, 12 listopada 2016
197. Kartka parawanowa
Takiej kartki jeszcze nie robiłam. W sumie tak lubię - próbować nowe formy.
I zapakowałam karteczkę w przestrzenną kopertę:
I zapakowałam karteczkę w przestrzenną kopertę:
piątek, 12 sierpnia 2016
195. Poczet królów Polski
Pomysł doskonały na podarowanie pieniędzy, w sumie nie tylko nowożeńcom.
To już mój drugi album i wiem na pewno, że będzie następny.
Papiery ozdobne - doskonale pasujące do tematu to Timeless Memories z Primy. Pasują do wszelkich klimatów vintage, są po prostu świetne.
Teksty - oczywiście T-Raperzy znad Wisły. Są zabawne i uczą.
Dla każdego króla jedna rozkładówka:
Zwykle dużo szyję w mojej papierologii, a ten album naprawdę się sam prosi o szwy. Szyte są karty tła i szyte kieszenie, a i tekstom się zdarzyło zostać przyszytym.
Kto tu zagląda do mnie, ten wie, że bardzo lubię tekturki, różne lubię, ale jakoś Wycinankowe szczególnie. Zarówno baza albumowa jak i inne tekturkowe ozdoby są właśnie od nich.
No może nie wszystkie - bo płotek zrobiłam sama. Cegiełki - to maska z Latarni Morskiej opryskana perłową, brązową mgiełką z 13arts.
Lubię też nity. Odkąd dostałam pod choinkę nitownicę - często pojawiają się w moich pracach. Nowa rzecz to użycie pasty 3D - po pociągnięciu nią szablonu zostają wypukłości.
I okładka:
I tym razem album został zapakowany w pudełko. Jest dość obszerne, mam nadzieję, że zmieszczą się do niego później i inne pamiątki ślubne Młodych.
Poprzedni album: TU
To już mój drugi album i wiem na pewno, że będzie następny.
Papiery ozdobne - doskonale pasujące do tematu to Timeless Memories z Primy. Pasują do wszelkich klimatów vintage, są po prostu świetne.
Teksty - oczywiście T-Raperzy znad Wisły. Są zabawne i uczą.
Dla każdego króla jedna rozkładówka:
Zwykle dużo szyję w mojej papierologii, a ten album naprawdę się sam prosi o szwy. Szyte są karty tła i szyte kieszenie, a i tekstom się zdarzyło zostać przyszytym.
Kto tu zagląda do mnie, ten wie, że bardzo lubię tekturki, różne lubię, ale jakoś Wycinankowe szczególnie. Zarówno baza albumowa jak i inne tekturkowe ozdoby są właśnie od nich.
No może nie wszystkie - bo płotek zrobiłam sama. Cegiełki - to maska z Latarni Morskiej opryskana perłową, brązową mgiełką z 13arts.
Lubię też nity. Odkąd dostałam pod choinkę nitownicę - często pojawiają się w moich pracach. Nowa rzecz to użycie pasty 3D - po pociągnięciu nią szablonu zostają wypukłości.
I okładka:
I tym razem album został zapakowany w pudełko. Jest dość obszerne, mam nadzieję, że zmieszczą się do niego później i inne pamiątki ślubne Młodych.
Poprzedni album: TU
niedziela, 23 sierpnia 2015
174. Kartka - nie-kartka
Spełnia zadanie kartki z życzeniami - choć wprost kartką w tradycyjnym rozumieniu nie jest.
Powstała jako dodatek z życzeniami do prezentu ślubnego opisanego w poprzednim poście.
Karteczka została zrobiona w taki sposób, że można czytać ją jak książkę - obracając strony, lub zawiesić na ścianie.
Do wykonania potrzebowałam 10 owalnych szyldów: o takich - klik!
Ułożyłam 5 szyldów obok siebie z małymi odstępami i na wszystkie razem nakleiłam dwie szerokie wstążki i znów na wierzch kolejne 5 tekturek.
Całość ozdobiłam oczywiście z dwóch stron. Po związaniu wszystkich czterech wstążek na górze powstaje książeczka. Gdy zwiążemy dwie na górze i dwie na dole - powstaje zawieszka na ścianę.
Wykonałam ją w jednym w zasadzie kolorze - zgłaszam ją więc na wyzwanie w Skarbnicy Pomysłów:
Powstała jako dodatek z życzeniami do prezentu ślubnego opisanego w poprzednim poście.
Karteczka została zrobiona w taki sposób, że można czytać ją jak książkę - obracając strony, lub zawiesić na ścianie.
Do wykonania potrzebowałam 10 owalnych szyldów: o takich - klik!
Ułożyłam 5 szyldów obok siebie z małymi odstępami i na wszystkie razem nakleiłam dwie szerokie wstążki i znów na wierzch kolejne 5 tekturek.
Całość ozdobiłam oczywiście z dwóch stron. Po związaniu wszystkich czterech wstążek na górze powstaje książeczka. Gdy zwiążemy dwie na górze i dwie na dole - powstaje zawieszka na ścianę.
Wykonałam ją w jednym w zasadzie kolorze - zgłaszam ją więc na wyzwanie w Skarbnicy Pomysłów:
niedziela, 2 sierpnia 2015
173. Na ślub
Nie przepadłam, nie zapomniałam. Nie publikowałam, ale też nie próżnowałam.
Naszykowałam prezent na ślub.
Jakoś tak, że ostatnio w modzie na prezent ślubny są pieniądze. Nic bardziej banalnego, jak banknoty w kopercie, prawda?
Podpatrzyłam pomysł u Tores, zapytałam, pozwoliła, popracowałam.... i jest:
Album i wszystkie tekturowe dodatki zostały zakupione w Wycinance, tam też również zbindowano mi piękną, pasującą sprężyną gotowy produkt. Pięknie za to dziękuję.
Tytułowe literki pokryłam miedzianym pudrem do embosingu ze sklepu Artimeno.
Jeszcze opowiem tylko o narożnikach - kupiłam po raz pierwszy. No i okazały się za grube, bo nie przeczytałam dokładnie jakie są!
Wycięłam więc kawałki elementu z zestawu koron od Wycinanki, nakleiłam na rogi i dopiero założyłam okucia - ukryła się więc zbyt duża grubość.
No więc po kolei:
Teksty pochodzą z T-Raperów znad Wisły. Na ich stronie są słowa chyba wszystkich piosenek tego zespołu. Do tego albumu nadają się doskonale! Wersje są oczywiście mocno skrócone, inaczej album by miał dużo więcej stron.
Na pieniążki przyszyte są kieszonki z grubej folii, takiej na dokumenty. Żeby po wyjęciu prawdziwych banknotów album nie stracił sensu - na karcie pod folią naklejona jest kserówka banknotu.
Album należało zapakować.
I jeszcze kilka szczegółów:
To ostatnie zdjęcie pokazuje bardzo piękny stempelek, jaki kiedyś kupiłam sobie będąc we Francji - to ta dama w ramce. Można go rozdzielić uzyskując samą ramkę lub figurę.
A tutaj ciekawa ramka. Złożona jest z dwóch borderów i docięta na kształt z boków.
Nowa wersja albumu tu: klik
Moją pracę zgłaszam na wyzwania:
Do Studia 75:
Tu wybrałam linię: stempel-wycinanka-wstążka.
Stempel opisałam wyżej, wycinanek - wszędzie pełno, wstążki są precyzyjnie wszyte na obu zewnętrznych okładkach oraz na stronie z Kazimierzem Wielkim.
Na wyzwanie do sklepu Artimeno:
Tu wybrałam linię: tekturka-ćwiek-dziurkacz
Tak jak wspomniałam - tekturek mnóstwo, ćwieki - na okładce na koronie ( ten przebarwiłam, bo nie pasował kolorem), na ćwiekach-lilijkach wiszą niektóre tytuły stron i o tych maleńkich kropkach już nie wspominam. Wycięty border dziurkaczem brzegowym zdobi bok pudełka (wieczka).
Produkt ze sklepu - puder do embosingu (podlinkowany).
I jeszcze na wyzwanie tu:
Tu tematem jest ramka - u mnie zembosowana, na pudełku.
Dodatkiem do prezentu była oryginalna karteczka, ale o tym - następnym razem.
Naszykowałam prezent na ślub.
Jakoś tak, że ostatnio w modzie na prezent ślubny są pieniądze. Nic bardziej banalnego, jak banknoty w kopercie, prawda?
Podpatrzyłam pomysł u Tores, zapytałam, pozwoliła, popracowałam.... i jest:
Album i wszystkie tekturowe dodatki zostały zakupione w Wycinance, tam też również zbindowano mi piękną, pasującą sprężyną gotowy produkt. Pięknie za to dziękuję.
Tytułowe literki pokryłam miedzianym pudrem do embosingu ze sklepu Artimeno.
Jeszcze opowiem tylko o narożnikach - kupiłam po raz pierwszy. No i okazały się za grube, bo nie przeczytałam dokładnie jakie są!
Wycięłam więc kawałki elementu z zestawu koron od Wycinanki, nakleiłam na rogi i dopiero założyłam okucia - ukryła się więc zbyt duża grubość.
No więc po kolei:
Teksty pochodzą z T-Raperów znad Wisły. Na ich stronie są słowa chyba wszystkich piosenek tego zespołu. Do tego albumu nadają się doskonale! Wersje są oczywiście mocno skrócone, inaczej album by miał dużo więcej stron.
Na pieniążki przyszyte są kieszonki z grubej folii, takiej na dokumenty. Żeby po wyjęciu prawdziwych banknotów album nie stracił sensu - na karcie pod folią naklejona jest kserówka banknotu.
Album należało zapakować.
I jeszcze kilka szczegółów:
To ostatnie zdjęcie pokazuje bardzo piękny stempelek, jaki kiedyś kupiłam sobie będąc we Francji - to ta dama w ramce. Można go rozdzielić uzyskując samą ramkę lub figurę.
A tutaj ciekawa ramka. Złożona jest z dwóch borderów i docięta na kształt z boków.
Nowa wersja albumu tu: klik
Moją pracę zgłaszam na wyzwania:
Do Studia 75:
Tu wybrałam linię: stempel-wycinanka-wstążka.
Stempel opisałam wyżej, wycinanek - wszędzie pełno, wstążki są precyzyjnie wszyte na obu zewnętrznych okładkach oraz na stronie z Kazimierzem Wielkim.
Na wyzwanie do sklepu Artimeno:
Tu wybrałam linię: tekturka-ćwiek-dziurkacz
Tak jak wspomniałam - tekturek mnóstwo, ćwieki - na okładce na koronie ( ten przebarwiłam, bo nie pasował kolorem), na ćwiekach-lilijkach wiszą niektóre tytuły stron i o tych maleńkich kropkach już nie wspominam. Wycięty border dziurkaczem brzegowym zdobi bok pudełka (wieczka).
Produkt ze sklepu - puder do embosingu (podlinkowany).
I jeszcze na wyzwanie tu:
Tu tematem jest ramka - u mnie zembosowana, na pudełku.
Dodatkiem do prezentu była oryginalna karteczka, ale o tym - następnym razem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



