sobota, 28 października 2017

212. Nowy Poczet Królów Polski

Nowy - nienowy.
Nienowy - bo po raz kolejny powtórzony.

A nowy - o tym nieco dalej.







A oto czemu NOWY:


Lubię przy tych albumach bawić się w szczegóły. Mieszko chrzcił Polskę - na stronie jest krzyż, Kazimierz znany jest z cegieł, Jagiełło darował miecze, Zygmunt miał znaną żonę. Z tekturek, szablonów, stempelków i mediów można wyczarowywać mnóstwo rzeczy. I jak tu obojętnie mijać sklepy z przydasiami?


wtorek, 10 października 2017

211. Mały bieżnik

W ramach pozbywania się starych nitek z szuflady - powstał mały bieżnik, którego wzór dawno już leżał i czekał na realizację.





Myślę, że Wam też jest znany problem zalegających materiałów i pomysłów. Spodobała mi się akcja Joanki prowadzącej blog o szyciu. Pomysł na cykl postów pt. "Po co to kupiłam?"
Sama mam całkiem sporo różnych dodatków robótkowych, które są rzadko używane, zwłaszcza biorąc pod uwagę częstotliwość wykonywania moich prac.
Czasem zabierając się za jakąś kartkę czy inną rzecz - wybieram sobie jakiś "przydaś" i tak planuję pracę, żeby mogło być to coś użyte.
Tak się miała rzecz z tym bieżnikiem. Nitka baaaardzo długo zalegała w szufladzie. Poszukałam więc pomysłu odpowiedniego dla niej i zabrałam robótkę na urlop. Gotowy bieżnik chwilę nabierał mocy urzędowej, zanim został wyprany i zblokowany, ale w końcu jest.


A nitki nie ma, co mnie bardo cieszy.
W kolejce czeka jeszcze trochę pozaczynanych pomysłów, kilka mocno zakurzonych projektów i marzeń takich odłożonych na kiedyś.
Może kiedyś się doczekają.

Przykłady:


Pozdrawiam cieplutko.

środa, 13 września 2017

210. Jak podarować pieniądze - nowa odsłona

Choć ta praca ma już ponad miesiąc - dopiero teraz mam okazję ją wam pokazać.

Niedawno zostałam zaskoczona zaproszeniem na ślub. No dokładnie tak - zaskoczona. Miałam zaledwie tydzień czasu, aby wymyślić coś, czego do tej pory nie robiłam, coś,czego młoda para nie znała.

Jak zawsze pomocny jest w tym internet. Pomysły zebrane z całego świata ładnie w jednym miejscu zebrała pani z bloga Dwa Ptaszki.
Spodobał mi się pomysł z malowanką - jakże to modna rzecz aktualnie. Moja malowanka jednak jest zupełnie inna.


Malowankę od początku do końca zrobiłam sama. Na kolorowych kartkach pokazałam całą historię pary od małego dziecka do dnia dzisiejszego, oczywiście w humorystyczny sposób.





A pokazywać miałam co - bo para młoda to dojrzali ludzie, którzy adoptowali niedawno dwójkę nastolatków. Książeczka liczyła ponad 40 stron - nie sposób ich więc wszystkich pokazać. Każda strona przygotowana jet na papierze w innym kolorze - kolorowanka wyszła więc kolorowa.


W pudełeczku pod malowanką wzorem z bloga Dwa Ptaszki umieściłam kredki owinięte banknotami.
Wymyślenie fabuły, opisy rysunków, wyszukanie odpowiednich obrazków do pokolorowania, wydrukowanie, złożenie i zbindowanie zajęło mi niemal tydzień. Ale warto było, bo tak bardzo spersonalizowany prezent jest po prostu jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny.

Motto przewodnie - znane zapewne wszystkim:




Ogromna przyjemność towarzyszy tworzeniu takich fajnych rzeczy.



wtorek, 23 maja 2017

209. Dziecięca parasolka

Przekładana z półki na półkę, z kąta do szuflady, nieco uszkodzona i całkiem już niechciana - parasolka córki - w końcu znalazła zastosowanie.


Powieszona na wieszaczku wita gości.


niedziela, 14 maja 2017

208. Tulipany

Jako że wiosna w końcu przyszła - mogę w końcu pokazać moją wyczekaną dekorację na taras:


Coś nie posłużyło do końca szafirkom, bo zakwitły jedynie nieliczne ze stu posadzonych, ale tulipany się udały. Ogrodnictwo to zdecydowanie hobby dla cierpliwych - na efekty pracy trzeba było czekać całe pół roku.

A teraz - obrazkowa historia DIY:
















sobota, 6 maja 2017

207. Naprawdę przyszła wiosna



Myślałam, że Wiosna chodzi w pantofelkach... - a jednak nie!

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

206. Bukiet tulipanów

Planując bukiet dla Mamy na urodziny , które przypadają pod koniec marca, doszłam do wniosku, że najlepsze będą wiosenne kwiaty. Wymyśliłam sobie bukiet z tulipanów.
Ponieważ kosz 70 tulipanów (tyle, ile lat) to spory wydatek - pomyślałam, że sztuczne tulipany będą dłużej cieszyć oko, niż te prawdziwe.

Kwiaty kupiłam takie:



Tulipany są z pianki lateksowej, nie z tkaniny i wierzcie mi, że wyglądają naprawdę rewelacyjnie. Kupiłam 3 kolory - ciemnoczerwone, różowe i białe - łącznie 70 sztuk.

Oto i efekt końcowy:





I jeszcze mała karteczka: