wtorek, 23 maja 2017

209. Dziecięca parasolka

Przekładana z półki na półkę, z kąta do szuflady, nieco uszkodzona i całkiem już niechciana - parasolka córki - w końcu znalazła zastosowanie.


Powieszona na wieszaczku wita gości.


niedziela, 14 maja 2017

208. Tulipany

Jako że wiosna w końcu przyszła - mogę w końcu pokazać moją wyczekaną dekorację na taras:


Coś nie posłużyło do końca szafirkom, bo zakwitły jedynie nieliczne ze stu posadzonych, ale tulipany się udały. Ogrodnictwo to zdecydowanie hobby dla cierpliwych - na efekty pracy trzeba było czekać całe pół roku.

A teraz - obrazkowa historia DIY:
















sobota, 6 maja 2017

207. Naprawdę przyszła wiosna



Myślałam, że Wiosna chodzi w pantofelkach... - a jednak nie!

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

206. Bukiet tulipanów

Planując bukiet dla Mamy na urodziny , które przypadają pod koniec marca, doszłam do wniosku, że najlepsze będą wiosenne kwiaty. Wymyśliłam sobie bukiet z tulipanów.
Ponieważ kosz 70 tulipanów (tyle, ile lat) to spory wydatek - pomyślałam, że sztuczne tulipany będą dłużej cieszyć oko, niż te prawdziwe.

Kwiaty kupiłam takie:



Tulipany są z pianki lateksowej, nie z tkaniny i wierzcie mi, że wyglądają naprawdę rewelacyjnie. Kupiłam 3 kolory - ciemnoczerwone, różowe i białe - łącznie 70 sztuk.

Oto i efekt końcowy:





I jeszcze mała karteczka:

sobota, 8 kwietnia 2017

205. Stroiki wielkanocne


Więcej czasu zajęło gromadzenie materiału, niż zrobienie tych stroików. Proste i efektowne, zwłaszcza miski - skorupki.

piątek, 17 marca 2017

204. Ptasia stołówka

Patrzyliśmy w tym roku zazdrośnie na karmnik u sąsiada - tam tłumy całe a w naszym karmniku - pustostan.
Postawiliśmy na tarasie na stole tacę z ziarnami. Na efekty nie trzeba było czekać:










Ptaki na tarasie są niemal na wyciągnięcie ręki. Miło patrzeć.

A nawet takiego gościa mieliśmy:



I te osobniki na szczęście są za płotem:



niedziela, 12 marca 2017

203. Danse la vie

Udało mi się wyhaftować! Jestem niezmiernie zadowolona z efektu - obrazek jest świetny, pięknie prezentuje się w ramce.
Biorąc pod uwagę, że żadna ze mnie hafciarka - rezultat jest lepszy, niż się spodziewałam.


Wyszywałam na tkaninie Aida 16ct dwoma pasmami muliny w kolorze ciemnobrązowym. Oczywiście nie mogłam kupić ramki w takim rozmiarze - musiałam zdać się na internet. Ramka okazała się świetna, choć nie powiem, tanio nie wyszło.


I jeszcze zbliżenie:


Konkluzja z haftowania krzyżykami jest taka: trudne to nie jest ( mówię tu tylko i wyłącznie o hafcie jednokolorowym!), dość pracochłonne i raczej to nie moja bajka. Choć nie powiem - podobałyby mi się na mojej ścianie komplet Madame, albo kilka haftowanych kart jak z zielnika... Ale to raczej pozostanie w sferze marzeń.

Na przykład: klik!

czwartek, 29 grudnia 2016

202. Wianek bożonarodzeniowy

Wprawdzie już po świętach, ale nie zdążyłam pokazać wianka na ścianę, który przygotowałam dla siebie.




Same świąteczne rzeczy tu wkleiłam. Szyszek nazbierałam u sąsiada i pomalowałam je złotą farbą, podobnie jak orzechy. Do tego cynamon, dzwoneczki i inne ozdóbki.


I mamy koniec 2016 roku. Udało mi się opublikować w ciągu całego roku 21 postów - co oznacza mniej więcej tyle moich prac, ozdób i innych wytworów. Wiele to nie jest, ale przy moim braku czasu - duży sukces i satysfakcja.
I mam oczywiście plany na przyszły rok:

1. Wykonać piękny haft krzyżykowy pt. "Danse la vie" - oprawić go i powiesić na ścianie

o taki:


Nie mam pojęcia, co z tego wyjdzie, bo hafciarka ze mnie żadna. Ale mam już kanwę Aida 16ct, tępe igły do haftu krzyżykowego, czarną mulinę i nawet tamborek! Będę próbować.

2. Zrobić album "Poczet królów Polski" dla znajomego.

3. Mamy zaproszenie na ślub - więc coś dla młodych, nie wiem, co jeszcze zrobię, ale coś zrobię.
Poczta pantoflowa niesie, że śluby w rodzinie w tym roku będą może dwa, a nawet trzy....
Ślubne prezenty są pracochłonne, więc będzie co robić.

4. Zrobić sporą serwetę szydełkową wg wzoru p. Kristoffersen - na prezent. Jak znacie wzory tej pani - to pewnie wiecie, jakiego typu są to serwety. Myślę, że można je delikatnie określić, jako "czasochłonne"...

5. Mam mnóstwo planów ogrodowych - one więc pochłoną mój czas w największym stopniu. Będę pokazywać pomału, co się dzieje w ogrodzie.

6. Może coś podziałać w temacie projektów rozpoczętych... ech... pewnie każda z Was coś takiego ma w szufladzie. Nie mówiąc o tych projektach, które drzemią w głowie od dawna i jakoś nie mogą doczekać się nawet początku...



W Nowym Roku życzę Wam zdrowia, powodzenia i odpowiedniej ilości wolnego czasu dla siebie i Waszego hobby - bo to daje równowagę ducha w tym pędzącym naprzód świecie.

sobota, 24 grudnia 2016

201. Mały stroik ze świecą

Nieduża świeca na małej podstawce ozdobiona szyszkami, orzechami, plasterkiem jabłka i innymi przydasiami.
Na malutki prezencik.