sobota, 18 stycznia 2014

132. Rivoli w kolorze vintage rose

Czasami jeszcze dłubię w sreberkach. Rzadziej, niż przy czymś innym, ale jednak.
Ten mój produkt to biżuteria na raty.
Kiedyś kupiłam srebrny okrąg z greckim wzorem dookoła. Kupiłam, bo mi się baaardzo podobał, ale pomysłu na niego nie miałam. Czekał. Aż kiedyś trafiłam przypadkiem na rivoli w cudnym angielsko-różowym kolorze. No i pomysł przyszedł, co zrobić ze srebrnym kółkiem. Oplot koralikowy jest mi obcy - poradziłam więc sobie za pomocą..... metalizowanych nici w srebrnym kolorze.




Kryształki od razu nabyłam też mniejsze - na kolczyki - wraz ze sztyftami do wklejania. Szkoda, że nie pomyślałam, jak ja je tam wkleję.... No proste przecież - klejem. Na ale Magic się nie nadaje....
Ech.. materiał na kolczyki powędrował do szafy czekając na klej do biżuterii. W końcu przy jakiejś okazji nabyłam ten klej, mogłam więc dokończyć odłożone kolczyki.




Ułożyłam moje różowe skarby w pudełeczku i przy pierwszej okazji założyłam pasującą do nich bluzkę. Założyłam kolczyki i zakładałam zawieszkę na łańcuszek - gdy wyśliznęła mi się z ręki.... Spadła na kafelki w łazience - i uszczerbił jej się czubek.
Kółeczko ze srebra czeka więc na nowe rivoli w kolorze vintage rose. A że ostatnio w sreberkach mało grzebię - to i zakupy robię rzadko. Poczeka kółeczko na kryształek, oj poczeka....

2 komentarze:

Ewa Jurewicz pisze...

Bardzo szkoda bo komplecik wygląda ślicznie. Może jednak uda się uratować zawieszkę? Serdecznie pozdrawiam.

Madtatter80 pisze...

like the pretty stones!