sobota, 6 lutego 2016

184. Kłopotliwy wzór frywolitkowy

W swoich zasobach znalazłam ciekawy wzór na koronkę frywolitkową:


W sam raz będzie na jajko - Wielkanoc wszak za pasem.

No ale jakoś kiepsko mi się udało:


Pionowe przęsełka są skręcone. Próbowałam układać je w różne strony i żaden sposób nie był dobry. Podejrzewam, że na czółenkach wyszłoby ładniej. A może któraś czółenkowa specjalistka spróbuje i się pochwali?
Jajko i tak z tego zrobię - schowa się wśród innych ;-)

I jeszcze małą relacja z dzisiaj z ogrodu:


Też macie już takie krokusy? Tulipany, hiacynty i narcyze też już widać. Dopiero co było -15 stopni i leżał śnieg.

Sucha bylica, jak to w zimie:


A w środku?




10 komentarzy:

Niesforne nitki pisze...

Fajny kubraczek :) Może jak mnie najdzie ochota to spróbuje wysupłać podobny. Żeby nie było "skrętków" spróbowałabym zrobić pionowe przęsełka w drugą stronę tzn. słupkami do wewnątrz, myślę, że wtedy by się nie skręcały. Pozdrawiam :)

Madtatter80 pisze...

I think that the tatting will work as an edging too! Very nice tatting!

Celestial pisze...

Mnie się tam ubranko dla jajka bardzo podoba :) A ogród piękny :)

KasiaN pisze...

Piękne będzie jajko, nie chowaj na dno :) Wcale nie wyszło źle. Zawsze możesz przepleść wstążkę przez te przęsełka i nie będzie Cię kłuło w oczy. Spróbuję czółenkiem, już przerysowałam wzorek.

Urtica pisze...

Ta wersja to drugie podejście - tamto skręcało się jeszcze bardziej.
KasiaN - pochwal się proszę,jak Ci się udało - np.linkiem w komentarzu.

anna studio pisze...

No proszę...Twój ogród zima opuściła na dobre.
Niech tak zostanie :):):)
Pozdrawiam

Anna Katarzyna pisze...

Urtica, żeby frywolitka igłowa układała się tak samo,jak czółenkowa, trzeba w niej nitkę prowadzić tak samo, jak w czółenkowej. Trudno to tak samo na sucho wytłumaczyć, ale to jest do zrobienia. Wiem, bo sprawdzałam i niejedną osobę tego nauczyłam. A że temat ciągle wraca, to może wreszcie rzeczywiście czas pokazać to na moim blogu?
Tak, czy siak, koronka wyszła Ci ładnie. Nie każdy musi wiedzieć, że coś jej dolega. :)

Ewa Jurewicz pisze...

Nie znam się na tych supełkach ale Twoja koronka bardzo mi się podoba! Pierwsze oznaki wiosny zawsze cieszą najbardziej, wkrótce wszędzie będzie już pięknie.
Cieplutko pozdrawiam.

anza pisze...

Ciekawy wzór :) nie bardzo rozumiem, co Ci się w tek koronce nie podoba..?

Dorota ma Kota pisze...

mnie tam się podoba i to bardzo :-D