środa, 23 lipca 2014

145. Frywolitka urlopowa

Cudnie było sobie siedzieć na leżaku i dłubać wieczorkiem to, na co nie mam czasu na co dzień.




Niteczka Aida 20.
Mało ostatnio prac, bo wciągnęło mnie urządzanie ogrodu. Nasadziłam wiosną mnóstwo roślin i staram się je doglądać. Dziś pochwalę się różami, jakie mi właśnie zakwitły:


Ta nazywa się Novalis i ma kolor zbliżony do lawendy.


A ta to Sunstar.

Lubię na nie patrzeć.

9 komentarzy:

Matbaza pisze...

Jak zwykle jestem pełna podziwu.
Frywolitka boska. Kwiaty też.
Pozdrawiam.

Lace-lovin' Librarian ~ Diane pisze...

Beautiful tatting!

Ewa Jurewicz pisze...

Frywolitka jest zachwycająca!
Pięknie zakwitły Twoje róże. Novalis ma przepiękny kolor!
Pozdrawiam cieplutko.

Czarna dama pisze...

Ta serwetka to istne cudeńko, chyba w końcu zainwestuję w tą igłę do frywolitek i zacznę się uczyć :)
Ogród cudny...

Ludwika Makowska pisze...

Cudna serwetka moją porzuciłam jakiś czas temu ale się do niej kiedyś znowu przekonam a róże są piękne

3nereida pisze...

Piekne kwiaty i ten frywolitkowy i te w ogrodzie .

Baba ze Wsi pisze...

Frywolitki mnie kuszą bardzo, a i Twoje róże cudne - Sunstar ma oprócz pięknego koloru, cudny układ płatków :) Pozdrawiam ze Wsi

Efa pisze...

Cudna frywolitka :) Pozdrawiam

Beata Starzec pisze...

Najpiekniejsze kwiaty to te pielęgnowane w swoim ogródku-róże rosna ale nie chwalę za bardzo żeby nie zapeszyć. Frywolitka piękna:)